Nie mam nic przeciwko ustaleniom, już mam doświadczenie, raz walczyłam z brakiem lata tym sposobem i udało się połowicznie.
Problem polega na tym że wówczas ładną pogodę chciałam wywołać negując zimno i deszcz za pomocą skąpego stroju (czytaj: kilkanaście stopni i deszcz, ludzie w kocach pod namiotami a panna K. w szortach i bluzce na ramiączkach zaklina słońce). Możemy jutro zastosować podobną metodę, ale ryzykujemy trochę większe zmarznięcie :P
Nie bądźmy tacy wydelikaceni ;) Można iść na kompromis i pod letnią spódnicę i do butków na obcasie założyć grube rajstopy. Toć o symbol chodzi, nie o przywołanie zapalenia płuc zamiast wiosny. Tak więc kochani zakładamy kwieciste, zwiewne stroje, siejemy w słoikach kiełki i czekamy na efekty!
4 komentarze:
TAAAAK !
Może ustalimy, że wiosna zacznie się... powiedzmy w środę? Środa to dobry dzień na wiosnę.
:)
A kysz śniegu, a kysz!
Nie mam nic przeciwko ustaleniom, już mam doświadczenie, raz walczyłam z brakiem lata tym sposobem i udało się połowicznie.
Problem polega na tym że wówczas ładną pogodę chciałam wywołać negując zimno i deszcz za pomocą skąpego stroju (czytaj: kilkanaście stopni i deszcz, ludzie w kocach pod namiotami a panna K. w szortach i bluzce na ramiączkach zaklina słońce). Możemy jutro zastosować podobną metodę, ale ryzykujemy trochę większe zmarznięcie :P
Nie bądźmy tacy wydelikaceni ;)
Można iść na kompromis i pod letnią spódnicę i do butków na obcasie założyć grube rajstopy. Toć o symbol chodzi, nie o przywołanie zapalenia płuc zamiast wiosny.
Tak więc kochani zakładamy kwieciste, zwiewne stroje, siejemy w słoikach kiełki i czekamy na efekty!
Prześlij komentarz